Kompetencje mentalne i emocjonalne backgroundem sukcesu!

relax-at-work

Wystarczająco trudno jest radzić sobie z osobiście doświadczanym stresem. Każdy tak ma. Takie czasy, a ten przecież nie odpuszcza i dopada nas każdego dnia. W pracy, domu, na ulicy, w setkach mniej lub bardziej przewidywalnych sytuacji i zdarzeń, prawda?

Jeśli jesteś managerem, a pewnie jesteś, bo kto dzisiaj nie zarządza rynkiem, zespołem, jakimś targetem Klientów czy grupą produktów, musisz też wspierać w radzeniu sobie ze stresem, z wyzwaniami – innych, tych, od których w mniejszym, lub większym stopniu zależy Twój sukces. Masz więc, każdego dnia, co najmniej podwójne wyzwanie: Twój stres & ich stres. A jeśli jeszcze do tego dochodzi stres w domu – zaczynam Cię podziwiać. W potrójnej dawce stresu znaleźć czas na czytanie tego wpisu, to naprawdę wielka rzecz. Chapeau bas!

Coraz bardziej wymagające i złożone zadania oraz konieczność pracy w środowisku funkcjonującym przez całą dobę, przez siedem dni w tygodniu powodują, że stany lękowe i wypalenie zawodowe przestały być rzadkością. Dopadaja wszystkich i zawsze. Praca w ciągłym napięciu sprawia, że wyzwaniem staje się utrzymanie zaangażowania i motywacji, przynajmniej na takim poziomie, aby rano chciało się w ogóle wstać z łóżka.

I choć (nie oszukujmy się i nie czarujmy jakimiś balance & life zaklęciami) mało prawdopodobne jest to, aby w najbliższym czasie zmniejszyło się tempo czy intensywność życia, coraz więcej badań sugeruje, że pewne działania mogą skutecznie zwiększyć odporność i zdolność radzenia sobie ze stresem.

Kiedy kilka lat temu, w jednej z wiodących firm meblarskich w tej części Europy realizowałem projekt służący rozwojowi kompetencji kadry managerskiej, skupiałem się w swoim działaniu przede wszystkim na tworzeniu najszczęśliwszego, najbardziej zdrowego i najbardziej wydajnego miejsca pracy na ziemi. Patrząc bowiem z tej perspektywy, inwestycja w rozwój osobisty i doskonalenie pracowników jest pierwszym krokiem na drodze do wyzwalania kreatywności, potencjału i wspierania trwałej wydajności.

Dobra wiadomość jest taka, że istnieją niezwykle praktyczne i łatwe do wdrożenia sposoby rozwoju osobistego, z których mogą skorzystać managerowie i członkowie zespołów, a które nie wymagają zaangażowania czasu, środków finansowych ani zasobów. Oto przykłady metod, spradwzonych w praktyce, działających, nad którymi warto się zastanowić. Są one wynikiem wielu moich spostrzeżeń, case study i kilkunastoletniego doświadczenia w coachingu i szkoleniach, które zdobyłem, pracując z managerami nad tym, aby zwiększyć ich odporność na stres i wspomóc antystresową efektywność zespołów.

Bądź zawsze i wszedzie żywym przykładem

Badania pokazują, że wzrasta poziom stresu pracowników, a ponad połowa zatrudnionych w naszym kraju na stanowiskach kierowniczych przyznaje, że znajduje się bliżej wypalenia zawodowego niż pięć lat temu. Choć stres bywa zaraźliwy, prawdą jest też coś odwrotnego: doświadczenie dobrego samopoczucia jednego pracownika potrafi rozprzestrzenić się na cały zespół. Jak taki pozytywny wirus, a w zasadzie szczepionka na stres.

A zatem praktyczna rada jest taka: postaraj się nadać najwyższy priorytet takim działaniom, które przyczyniają się do dobrego samopoczucia – Twojego i zespołu. Mogą one obejmować na przykład ofertę narzędzi rozwoju osobistego, takich jak szkolenie uważności i odporności (resilience); zachęcanie pracowników, aby poświęcali czas na ćwiczenia lub inne działania przyczyniające się do regeneracji fizycznej i psychicznej, takie jak spotkania, spacery lub zapewnienie w kalendarzu marginesu czasowego, który umożliwi pracownikom większą elastyczność realizacji zadań oraz pracę w dającym się wytrzymać, akceptowalnym przez nich tempie.

Swoich 24 godzin nie możesz oddawać tylko pracy!

Przedstawiciele kadry managerskiej spędzają w biurze przeciętnie 60 do 70 godzin tygodniowo, a wielu zajmuje się pracą i związanymi z nią zadaniami nawet po godzinach pracy. I to grubo po godzinach! W domu, aucie, ba, nawet podczas kolacji z przyjaciółmi potrafia odbierać telefon i spoglądać na ekran w oczekiwaniu na mail, czas, sms. Tymczasem psychologia motywacji dowodzi jednego: środowiska charakteryzujące się nieustannym stanem aktywności oraz wielozadaniowością zabijają produktywność, tłumią kreatywność i sprawiają, że stajemy się nieszczęśliwi. Jedną z najbardziej istotnych obserwacji, jakie poczyniłem, tak w dużych, jak i małych firmach, jest to, że pracownicy mają bardzo duże kłopoty z oderwaniem się od pracy.

Podczas gdy kultura dążenia do najwyższej wydajności może wymagać ciągłej koncentracji, nieustanny stan aktywności jest czymś niebezpiecznym i bezproduktywnym, ponieważ nie uwzględnia czasu niezbędnego na regenerację. Nawet najlepsi sportowcy w najlepszych zespołach potrzebują czasu na odpoczynek i odnowę. Niby to wszyscy wiemy, ale w praktyce rzadko kiedy „kupujemy” od sportowców ich metody pozostawania długo w dobrej formie. Prawda?

Tak więc musisz wyraźnie określać, kiedy oczekujesz od swoich współpracowników (ale też i siebie) aktywności zawodowej, zadaniowej, ale też jasno określać i komunikować, kiedy takiej aktywności od nich nie oczekujesz. Na przykład po godzinie 20 lub w weekendy. Koniec kropka. To się wszystkim z nawiązką opłaci. Naprawdę!

Uważność – wspieraj ją i promuj!

Badania neurobiologiczne pokazują, że można systematycznie szkolić swój mózg i tworzyć przydatne nawyki myślowe, które skutecznie wspomagają odporność i wydajność w pracy (ale też w życiu osobistym). Osobiście, wielokrotnie zauważałem, że liderzy oraz zespoły pracujące nad doskonaleniem uważności, współpracują ze sobą lepiej, skuteczniej radzą sobie ze stresem oraz osiągają lepsze wyniki. Nie trzeba być ekspertem w dziedzinie uważności, aby pomóc sobie i członkom swojego zespołu rozwinąć tę wrodzoną ludzką umiejętność. Pomocna może być również technologia: wypróbuj samodzielnie kilka aplikacji lub urządzeń i przekaż je innym. Wśród takich przydatnych aplikacji można wymienić: Calm, Headspace oraz Muse.

Olej modę na multitasking.

Wielozadaniowość (multitasking) to mit. Ludzie nie są skutecznymi procesorami pracującymi równolegle. Przyjmowanie takiego założenia to początek kłopotów. Chcesz ich chyba uniknąć, tak? Wielozadaniowość zazwyczaj podwaja ilość czasu wymaganą do wykonania zadania i najczęściej co najmniej podwaja liczbę popełnianych błędów. Ludziom najlepiej wychodzi seryjna jednozadaniowość.

Zachęcaj współpracowników do jednozadaniowości, określając jasne, realizowane stopniowo zadania, wyznaczając niezachodzące na siebie kamienie milowe i ogólnie postaraj się nie mylić tego, co pilne, z tym, co ważne.

Zarządzaj przerwy. Pamiętaj, że przerwa to Twój sojusznik!

Organizuj przerwy w pracy w ciągu dnia lub okresy mniejszej aktywności w ciągu roku. To ważne. Zachęcaj innych do robienia przerw w pracy lub regenerowania sił w okresach przestojów bądź mniejszej aktywności zadaniowej. Jeśli w Twojej pracy nie ma spokojniejszych okresów, postaraj się – jako menedżer – je stworzyć. To da się zrobić. Pomyśl tylko jak, przedyskutuj to z zespołem. Ludzie łatwo stają się żywymi trybami machiny organizacyjnej, przebywając w stanie nieustannej aktywności, gotowi do działania w dowolnym miejscu i czasie, co – tak naprawdę – powoduje spadek efektywności i niezadowolenie z ciągłej częściowej uwagi. Nikt sie do tego oficjalnie nie przyzna, ale tak jest!

Dawaj Sobie i ludziom margines czasu na doładowanie akumulatorów i przeorientowanie uwagi. Praca to nie jest maraton, ale seria biegów sprinterskich, które wymagają regularnych przerw na odpoczynek i odnowę. Opracuj taki algorytm, np. 120 minutowy okres skoncentrowanej pracy, po którym następuje kwadransowa przerwa. Czy muszę Cię przekonywać, że tak naprawdę nie ma znaczenia liczba przepracowanych godzin, ale wartość, jaką tworzy się w czasie pracy.

Okazuj empatię. To się zawsze opłaca.

Bycie uprzejmym nic nie kosztuje, natomiast zapewnia ogromne korzyści. Truizm? Ponad wszelką wątpliwość i już dawno wykazano, że empatia i współczucie przyczyniają się do znaczącej poprawy wyników, zaangażowania i dochodów generowanych przez pracowników.

Najważniejszym czynnikiem wpływającym na dochodowość i produktywność w organizacjach jest… umiejętność poświęcania przez liderów czasu i wysiłku na doskonalenie pracowników i okazywanie im uznania, zachęcanie do dawania i przyjmowania informacji zwrotnej, w tym krytyki, oraz promowanie współdziałania.

Czy zdajesz sobie sprawę, że najwyższą korelację z dochodowością i produktywnością wykazuje posiadana przez lidera zdolność okazywania współczucia – rozumienia tego, co motywuje pracowników, jakie mają nadzieje oraz co sprawia im trudność; tworzenia odpowiednich mechanizmów wspierających optymalne działanie. Empatia i współczucie są dobre dla ludzi i dla biznesu. Co więcej często stanowią najcenniejszy zasób kompetencyjny, dzięki któremu manager odnosi sukces.

Z przeprowadzonego niedawno badania Gallupa wynika, że pogląd głoszący, że pracownicy powinni pozostawiać życie osobiste w domu może się wydawać rozsądny, ale jest całkowicie nierealistyczny. Analiza pokazuje, że nasze dobre samopoczucie ma wpływ na ludzi, z którymi pracujemy, i ludzi, którzy dla nas pracują. Dlatego też każdy mądry manager powinien w istotny sposób koncentrować się na tym, co nazywane bywa w mądrych książkach: doskonaleniem kompetencji mentalnych i emocjonalnych.

Dlaczego?

Bo wspieranie dobrego samopoczucia pracowników nie jest celem, który po prostu można odfajkować. To podstawa, fundament działania każdej osoby, która chce osiągać najlepsze wyniki.