Sukces na wysokich obcasach

Businesswoman using cell phone in office

Niegdyś w Polsce lansowany był socrealistyczny slogan – kobiety na traktory. Dzisiaj, Polki własnymi kwalifikacjami, w całkiem uzasadniony sposób spełniają inne hasło – kobiety do zarządów.

Z tegorocznego raportu organizacji European Professional Women’s Networkwynika, że udział płci pięknej we władzach największych europejskich firm rośnie. Obecnie 12 procent top menedżerów w Europie to właśnie kobiety. Co prawda Europejkom, w tym także Polkom daleko jeszcze do wpływów Amerykanek (w USA udział kobiet w czołowych stanowiskach sięga 23 procent) ale już dzisiaj można bez większej przesady stwierdzić, że „słabsza” płeć na starym kontynencie przeszła do zawodowej ofensywy.

Potwierdzają to dane firm doradczych działających w naszym kraju, z których wynika, że panie są już w jednej piątej zarządów dużych firm. Co prawda na stanowiskach prezesów ich udział spada do jednej dziesiątej, jednak w skali ostatnich kilku lat ewidentnie widoczny jest wzrostowy trend.

Na szczególne podkreślenie zasługuje zjawisko awansu wewnętrznego kobiet. Spośród pań zajmujących obecnie stanowiska top menedżera – blisko 80% (!) zaczynało pracę w firmie, którą aktualnie zarządza lub współzarządza, na najbardziej prostych, często podstawowych i mało eksponowanych stanowiskach.

Z czasem awansując, krok po kroku budując swoją pozycję w firmie, zdobywając doświadczenie, wiedzę i kwalifikacje – stawały się menedżerami, cenionymi specjalistami, ekspertami i fachowcami.

To właśnie w przypadku aktywnych zawodowo kobiet doskonale sprawdzają się dwa, pozornie mało kobiece powiedzenia. Pierwsze, skądinąd amerykańskie – od pucybuta do milionera. Drugie zaś, militarne, którego autorstwo przypisuje się Napoleonowi – mówiące o tym, że każdy żołnierz nosi w plecaku buławę marszałkowską. Idealnie oddają one faktyczną możliwość awansu wewnętrznego, tak mądrze wykorzystywaną przez panie a często, głównie poprzez brak cierpliwości i rozsądku traconą, zaprzepaszczaną przez mężczyzn.

Kobiety potrafią wytrwale i efektywnie realizować swoją wizję kariery zawodowej, są w niej o niebo lepsze od mężczyzn, którzy, średnio co 3 lata zmieniają firmę. Ta średnia dla kobiet wynosi lat 7. Kobieta jest wiec bez wątpienia bardziej wiernym, lojalnym pracownikiem, efektywnym i skutecznym, który na dobre i na złe (nie uzależniając swojego odejścia od kaprysów, dekoniunktury rynkowej czy chwilowych, okresowych problemów z rynkiem) wiąże się z firmą.

Polki potrafią podobnie jak większość Europejek mądrze i roztropnie budować swoją karierę zawodową. Efekty tego widać właśnie w dużym, na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat wzroście udziału kobiet w puli top menedżerów. Obecnie, co dziesiąty z nich jest kobietą, a spośród tej grupy blisko 3/4 to panie jeszcze stosunkowo młode, przed 40. rokiem życia. Dla mężczyzn jest to wynik nieosiągalny. Ponad 2/3 panów zajmujących wysokie stanowiska menedżerskie zauważalnie przekroczyła już bowiem pięćdziesiąty rok życia.

Przed kobietami otwierają się szerokie i nieograniczone możliwości rozwoju zawodowego. Sprawia to dynamika przemian społeczno gospodarczych nie spotykana dotąd w historii rozwoju cywilizacji. Jednym z jej efektów jest obalenie tabu, iż kobieta nie może skutecznie zarządzać organizacją, że w takiej roli, szczególnie w starciu z mężczyzną nie ma szans.

Tymczasem, jak się okazuje jest wręcz przeciwnie. O zawodowej konkurencyjności Pań decydują takie cechy jak profesjonalizm, ambicja oraz dużo lepsze, niż w przypadku mężczyzn, zdolności interpersonalne. Wszystko to sprawia, że kobiety coraz szybciej pną się po szczeblach kariery zawodowej.

Panie są z reguły lepszymi liderkami, handlowcami, sprzedawcami, organizatorami niż mężczyźni. Są bardziej zdecydowane, otwarte na zmiany, łatwiej zdobywają zaufanie, nawiązują kontakty, budują trwałe relacje. A co przy tym bardzo istotne – przywiązują mniejszą wagę do hierarchii niż mężczyźni, nie mają na tym punkcie kompleksów, które w przypadku panów są często zarzewiem konfliktów i niepowodzeń menedżerskich.

Co jest zatem tajemnicą sukcesu kobiet piastujących odpowiedzialne stanowiska w firmach? To przede wszystkim otwartość na nowe trendy, chęć rozwoju osobistego i konsekwentne dążenie do wyznaczonych celów. Kobiety sukcesywnie „prą do przodu”, często zaczynając od dosłownego „zera”, wytrwale kształcąc się i podnosząc swoje kwalifikacje, potrafią dotrzeć na sam szczyt.

Około 85% aktywnych zawodowo kobiet, w wieku 25-50 lat głównie z wykształceniem średnim i wyższym, wykazuje bardzo wysokie zainteresowanie samokształceniem oraz nauką języków obcych. U mężczyzn współczynnik ten wynosi ok. 57%. Różnica jest więc kolosalna!

Sukces zawodowy naprawdę w małym stopniu zależy od tego, czy nosi się spódnicę. Coraz więcej Pań odnosi go i wcale nie dlatego, że do pracy zakłada modne i gustowne…spodnie. To prawda, że kobiety w zawodowym świecie nie mają łatwego życia, muszą wykazać się zarówno wiedzą oraz umiejętnościami, jak i odpowiednimi działaniami, bardzo często wykraczającymi poza obszar i tematykę ich zatrudnienia, stanowiska, funkcji. Nie mogą łatwo się poddawać, a w obliczu poważnego kryzysu muszą okazać „zimną krew”.

Okazuje się jednak, że i na tym polu kobiety wygrywają z mężczyznami. Panie, zdecydowanie lepiej od brzydszej płci radzą sobie w sytuacjach kryzysowych, konfliktowych, skuteczniej prowadzą tzw. trudnego klienta i efektywniej zarządzają procesem reklamacyjnym.

Składa się na to szereg czynników, spośród których, moim zdaniem jednym z istotniejszych jest ten, że kobietom po prostu, w przeciwieństwie do mężczyzn – „się chce”. A jak wiadomo „chcieć to móc”. I Panie zarówno chcą jak i mogą odnosić sukcesy…których wszystkim kobietom, czytającym te słowa, w Nowym Roku – serdecznie życzę!