Szukaj rozwiązań, nie przeżywaj problemów bez końca!

Nie zawsze jesteśmy tego świadomi, ale lubimy narzekać. Dlaczego?  Ponieważ – zazwyczaj – łatwiej nam dostrzegać negatywne strony życia niż te, w których czujemy się spełnieni. Jak zatem zmienić swoje myślenie, aby przestać skupiać się na problemach, a zamiast nich znajdować efektywne rozwiązania? Mamy wiosnę, teraz jest najlepszy czas na zmiany!

Może się to większości z nas wydać niedorzeczne, ale lubimy nasze negatywne myśli. Mają one najczęściej swoje źródło w przykrych doświadczeniach osobistych,  a co za tym idzie, w powtarzaniu pewnych schematów myślenia, które znalazły swoje potwierdzenie w rzeczywistości i przez lata utrwalały się w naszych przekonaniach oraz interpretacji różnych zdarzeń. Ostatecznie stają się one metodą reagowania na to, co się wokół nas dzieje.

Jak zatem wyjść z utartych schematów, zacząć bardziej cieszyć się życiem i doceniać to, co mamy? Warto poznać odpowiedź na to pytanie właśnie teraz, kiedy przyroda budzi się do życia i zmienia się na naszych oczach! Powinnyśmy czerpać z niej inspiracje i potraktować ten czas jako najlepszy na wprowadzanie zmian w naszym sposobie myślenia.

Dlaczego mamy negatywne myśli?

Nasze nawyki i negatywny sposób myślenia wykształcają się wtedy, gdy zaczynamy kierować się nimi na co dzień. Mózg, chcąc zapamiętać wszystkie informacje, z jakimi zderza się każdego dnia, uruchamia mechanizm angażujący minimalną ilość zasobów umysłowych, tak aby były wystarczające w danej sytuacji. Skutkiem tego jest właśnie utrwalanie negatywnych zachowań, do których przywykliśmy. W skrócie oznacza to, że w powszechnych dla nas sytuacjach będziemy zachowywali się zawsze tak samo, przez co możemy przeoczyć ważne kwestie, które mogłyby okazać się dla nas okazją do zmiany myślenia na bardziej korzystne. Jeśli nie zdamy sobie z tego sprawy, wówczas nie uda nam się znaleźć rozwiązania problemów i w efekcie ciągle będziemy krążyć wokół  utartych schematów. Mimo, że są one dla nas szkodliwe i odbierają nam radość życia, najłatwiej się na nich skupiać, bo do nich przywykliśmy.

Jak uwolnić się od negatywnych myśli?

Przede wszystkim musimy odkryć, jaki element je tworzy i dopiero wtedy przestać nakręcać spiralę negatywnych przekonań. Jeśli bowiem w sposób świadomy będziemy starali się nie skupiać na pewnych kwestiach, efekt okaże się krótkotrwały. Dlaczego? Gdy w sytuacji stresowej utracimy kontrolę nad własnym myśleniem, znowu znajdziemy się na początku drogi. Znacznie łatwiej będzie, jeśli w gorszych chwilach zdecydujemy się na rozmowę z bliską osobą lub zaczniemy np. pisać pamiętnik czy prowadzić bloga. Takie działania pozwolą z dystansem spojrzeć na problemy i zmienić w stosunku do nich naszą postawę na bardziej pozytywną.

Bywa też, że nie otwieramy się przed nikim i trzymamy w sobie negatywne myśli i przekonania. Uważamy, że nie będziemy mówić o tym, co nas martwi, bo nie ma sensu zawracać innym głowy naszymi problemami. Warto jednak mieć obok siebie osobę, której zwyczajnie będziemy mogli się wygadać. Może to być mąż, przyjaciółka lub psychoterapeuta.

Wyrzucenie z siebie frustracji, opowiedzenie o swoich negatywnych myślach, pozwoli się ich pozbyć i spojrzeć na swoją sytuację bardziej obiektywnie, często wtedy także znajdziemy rozwiązanie. Nadając swoim myślom formę i treść, nabierzemy dystansu wobec problemów. A dzięki temu odzyskamy panowanie nad swoim życiem.

W jaki jeszcze sposób najlepiej rozwiązywać trudne sytuacje i znajdować z dla nich rozwiązania? Jedną z pozoru łatwiejszych metod jest panowanie nad postawą własnego ciała. W trudnych chwilach, kiedy jesteśmy zestresowani bądź czujemy się po prostu niekomfortowo, nasze ciało także zaczyna to wyrażać. Zaciskamy zęby, krzyżujemy ręce, zaczynamy wyglądać na spiętych. Korzystne będzie dla nas, gdy nawet czując się wewnętrznie źle, zaczniemy wysyłać inny komunikat poprzez nasze gesty. Przybierzemy bardziej otwartą pozę, spróbujemy się uśmiechnąć etc. Takie zabiegi powodują, że od razu nasze samopoczucie się poprawia.

Powrót do zmysłów

W sytuacji, gdy jednak to nie pomaga, a my doświadczamy gonitwy myśli, które zaburzają nas proces logicznego myślenia, koniecznie jest oczyszczenie umysłu. Można wykorzystać potencjał kontaktu z naturą i wybrać się na przykład na spacer. Warto zapisać się na jogę bądź uprawiać inną aktywność fizyczną, która sprawi, że oddalimy się od problemu, spojrzymy na niego z dystansem i tym samym znajdziemy rozwiązanie.

W tym miejscu warto zapoznać się z metodą coraz częściej wykorzystywaną w walce ze stresem, jaką jest Mind Body Bridging (w Polsce nazywana Dostrojeniem) stworzona przez dr. Stanleya H. Blocka.

Według tego badacza – stres i napięcie ma najczęściej źródło w naszych negatywnych myślach o sobie i rzeczywistości, które oddzielają nas od intuicji i zaburzają obraz codzienności. Powrót do źródła, do naszych zmysłów, pozwoli zapanować nad problemami i znaleźć rozwiązanie.

H. Block zaproponował pewne ćwiczenie pomagające zneutralizować negatywne myślenie. Polega ono na stworzeniu mapy umysł-ciało. W tym celu pracujemy z konkretnym pytaniem, np. „Co się we mnie dzieje?” lub „Co powinienem zrobić?”.

Na środku kartki, w kółku, zapisujemy nasz problem, np. „Mam za dużo obowiązków”, a wokół niego wszystko, co się w związku z tą sytuacją pojawia: myśli, wrażenia. W ten sposób mamy przejrzysty obraz tego, jak działa nasz umysł. Następnie przerzucamy kartkę na drugą stronę, ponownie zapisujemy problem i zaczynamy skupiać się na zmysłach. Zaczynamy od wzroku. Rozglądamy się dookoła i nazywamy rzeczy, które widzimy – opisujemy je w myślach. Przechodzimy do słuchu. Zamykamy oczy i wsłuchujemy się w dźwięki. Następnie, wciąż z zamkniętymi oczami, dotykamy przedmiotów i charakteryzujemy je: fakturę, materiał itd. Przechodzimy do węchu – skupiamy się na tym, co czujemy. Po takim ćwiczeniu zastanawiamy się ponownie nad naszym problemem i znowu zapisujemy, jakie budzi w nas emocje. Nasz umysł zaczyna najczęściej tworzyć wtedy rozwiązania lub po prostu porządkuje myśli, kieruje je na konkretne działanie i przestaje skupiać się tylko na negatywnych emocjach.

Pamiętajmy także, że czasami negatywne myślenie jest konsekwencją przyjęcia niewłaściwego punktu widzenia, a nie wynikiem realnych problemów. Na przykład koncentrowanie się wyłącznie na porażkach, stratach czy zagrożeniach, zamiast na sukcesach, zyskach czy wyzwaniach zaczyna przysłaniać nam całość naszego życia. Wtedy automatycznie przyjmujemy negatywną perspektywę, która wpływa na nasze postrzeganie rzeczywistości, na to jak ją rozumiemy i jakie ostatecznie podejmujemy decyzje.

Wypracuj pozytywne myślenie

Phillippa Lally, psycholog z University College London przeprowadziła eksperyment dotyczący ludzi, którzy wprowadzali pozytywne zmiany w sposobie myślenia. Co jakiś czas zadawała im pytanie, jak sobie radzą i na ile automatycznie potrafią już panować nad negatywnym patrzeniem na rzeczywistość. Według jej analiz, na wykształcenie pozytywnego nawyku potrzeba od dwóch do nawet ośmiu miesięcy. Badaczka zauważyła jednak, że pojedyncze potknięcia nie miały większego znaczenia dla stworzenia nowych postaw. Kształtowanie pozytywnego myślenia nie podlega bowiem zasadzie „wszystko albo nic”, dlatego zawsze mamy szansę na dokonanie zmiany w życiu, nie tylko wiosną!