Jesteś managerem? Nie bądź jak Nawałka!

Zrobiłem dzisiaj taki wpis na swoich socialmediach:

Jesteś menadżerem, masz swój zespół – jesteś więc jak Adam Nawałka. Pytanie tylko, czy działasz i skończysz równie fatalnie jak On? Co położyło naszych, jakie błędy w zarządzaniu zespołem sprawiły, że ten – piłkarsko rozumiany – biznes mocno nam nie wyszedł? Wszystko to, co zrobiła polska kadra oraz to, czego nie zrobiła – to doskonały, żywy i realny  #case. Warto się nad nim pochylić i wyciągnąć wnioski – oby wartościowe dla własnego menadżerowania.

I w jednym z komentarzy na moim facebookowym profilu zapytano mnie – skoro jesteś taki mądry, to jakie wnioski można z historii Nawałki wyciągnąć?

Odpowiadam więc > w mojej ocenie trzy – istotne w każdym procesie zarządzania zespołem. I wiem to z własnego doświadczenia, jako top manager, grający na co najmniej kilku mistrzostwach z trudnymi zespołami 😉 (metaforycznie) Oto one:

1.

Doświadczenie jest mniej ważne od kompetencji i kwalifikacji. Co nie znaczy, że ważne nie jest, bo jest – ale w sytuacjach trudny wychodzą na wierzch pewne postawy, zachowania, styl i sposób działania, które, w skrócie zawierają się własnie w naszych kompetencjach psychospołecznych i co nieco w kwalifikacjach. Doświadczenie potrafi paraliżować i kastrować z dobrych pomysłów, skłania nas ku stereotypom i rutynie, nie zawsze dobrej i efektywnej.

2.

Amerykanie mawiają, jesteś tyle wart, ile wynosi Twój ostatni dil. I choć to okrutnie brzmi, dobrze jest o tym pamiętać. Za zasługi przypinają ordery, dają dyplomy i honorowe miejsce przy stole, raz do roku, na Akademii ku czci lub w jakąś rocznicę. Tymczasem manager chcący odnieść sukces nie może mieć sentymentów. Praca z ludźmi, szacunek do nich, empatia – to jedno, ważne, ale w grze powinni być dobrzy zawodnicy, bo to oni robią wynik, nie Ci zasłużeni. Oczywiście, idealnie jest gdy Ci zasłużeni są też aktualnie dobrzy, ale w praktyce rzadko tak bywa.

3.

Jest takie powiedzenie: plan jest niczym, planowanie wszystkim. I ono dobrze oddaje błąd Nawałki, przed jakim warto ustrzec każdego managera. Plany się sypią, tym głośniej im bardziej szczegółowe. Natomiast wielką umiejętnością jest planowanie działania, zwłaszcza na poziomie operacyjnym, gdy sypie się to, co zakładaliśmy. Nawałka wpadł w panikę, a każda jego decyzja tylko to potwierdzała. Tymczasem dobry manager potrafi improwizować, improwizować jak wirtuoz, czyli z pomysłem, mając świadomość, że tak naprawdę nie ma kar i nagród, są tylko konsekwencje.

Na koniec dodałbym jeszcze jeden element, wniosek – komunikacja. Zwłaszcza ta w kryzysie. Tutaj Nawałka także mistrzem nie jest, co może na sam wynik spotkań większego wpływu nie miało, ale na emocje towarzyszące jego zespołowi – już zasadniczy.

To otwartość rodzi zaufanie, a skoro Nawałka zaufanie zawiódł, jedyna droga do jego odzyskania wiodła właśnie przez otwartość, nie zaś zamykanie się w wieży z kości słoniowej.

Pozdrawiam wszystkich managerów i rozwieje wszystkie wątpliwości. Tak, kibicuję Chorwacji, tak trochę „po rodzinie” 🙂

.